O nas:Działalność:Kontakt:Linki


   STRONA GŁÓWNA

Kalendarium
Kino"Gryf"
Turystyka

Aktualności

"WŁÓCZYKIJ" W POŁOWIE PODRÓŻY - dodano: 2008-02-26

Trwa II Gryfiński Festiwal Miejsc i Podróży "Włóczykij". Za nami prawie 30 prezentacji, koncerty zespołów Haydamaky i Lao Che, degustacje potraw z kuchni meksykańskiej i greckiej oraz prawdziwa perła festiwalu Włóczykij Trip Extreme czyli pieszy, ekstremalny, nocny, zimowy rajd na orientację. Kto nie znalazł czasu w miniony weekend, aby zobaczyć kawałek, prawdziwego, egzotycznego świata ma jeszcze szansę na nadrobienie zaległości. . Już w najbliższy piątek (29 lutego) na zakończenie festiwalu prezentacje Agaty Ptasznik "Krótko o Chinach", Sławomira Skalmierskiego "W poszukiwaniu legendy - QNT Northwest Passage" i Jana Kwiatonia "Tilicho Lake and Peak 2007". W programie także prezentacja Michała Witkiewicza "Ameryka Centralna - obszar kontrastów" oraz koncert jednego z najpopularniejszych zespołów reggae w naszym kraju DUBSKA. Od poniedziałku do piątku (25-28 lutego) w Kinie Gryf w ramach Włóczykija trwa Przegląd Filmów Latynoamerykańskich.

To już drugi rok, kiedy do niewielkiego Gryfina zjeżdżają podróżnicy, którzy między kolejnymi wyprawami znajdują czas, aby podzielić się swoimi wrażeniami, pasjami i opowieściami z tymi, którzy o tak dalekich i często niebezpiecznych podróżach tylko marzą.


Dzień pierwszy - 21 lutego

Czwartkowe prezentacje, zaprezentowane na rozpoczęcie festiwalu, zostały bardzo ciepło przyjęte przez licznie zgromadzoną publiczność. Na prezentacji: "Ludy Kenii", którą przedstawiał Ryszard Czajkowski znany z telewizyjnych programów "Przez lądy i morza", "Geografia dla szkół" i "Wędrowiec" - sala gryfińskiego kina była zapełniona do ostatniego miejsca. Nic dziwnego, podróżnik potrafi snuć prawdziwie zdumiewające opowieści przeplatane błyskotliwymi anegdotami, podczas których słuchacze czują się tak, jakby trafili właśnie do tych ostatnich na świecie wielkich obszarów dzikiej przyrody.

Organizatorzy zadbali o to, aby na festiwalu było coś nie tylko dla ducha ale i dla ciała. W czwartek restauracja El Apatio ze Szczecina przygotowała degustację potraw z kuchni meksykańskiej. W menu znalazły się przystawki (Nachos, Chile con carne), Frijades dr la olla - zupa biała, dania wegetariańskie, dania główne (Fajta, Mole rojo, Tamales) Ensalada Mexico - tradycyjna sałatka meksykańska, Banana de tortilla - banan zapiekany w cieście. Potraw było dużo, więc każdy z uczestników festiwalu miał szansę na degustację co najmniej kilku pozycji w menu.

Ostatnim punktem pierwszego dnia festiwalu był koncert ukraińskiego zespołu Haydamaky - grającego mieszankę ska, reggae, rocka, dubu i tradycyjnej muzyki ukraińskiej. Haydamaky ukończyli pracę nad swoją piątą płytą i są właśnie w trakcie europejskiej trasy, na której Gryfino (jako jedyne polskie miasto) znalazło się u boku takich miejsc jak Wiedeń, Berlin, Kolonia i Monachium. Bilety na koncert rezerwowane były na długo przed rozpoczęciem festiwalu, co świadczy o tym, że zespół znany jest polskim odbiorcom. Haydamaky rozgrzali festiwalową publiczność już pierwszymi dźwiękami muzyki.

Dzień drugi - 22 lutego

O ile pierwszy dzień pokazał, że festiwal rzeczywiście jest wydarzeniem niebanalnym i chociaż to dopiero drugie jego wydanie już widać, że nabiera rozmachu i przyciąga coraz więcej miłośników ekstremalnych podróży z całego kraju o tyle drugiego dnia śmiało można było powiedzieć, że ten festiwal długo figurować będzie w kalendarium najważniejszych wydarzeń tego rodzaju. Od południa gryfińscy, i nie tylko, miłośnicy podróży ruszyli tłumnie na kina na pierwsze prezentacje, a potem było już coraz bardziej tłoczno.

Tego dnia prezentował się między innymi Maciej Krzeptowski - polski żeglarz, który w latach 1999-2003 przepłynął na jachcie s/y "Maria" dookoła świata. Celem tej wyprawy, oprócz oczywiście wyczynu żeglarskiego, było zebranie zbiorów muzealnych i prowadzenie badań naukowych. Maciej Krzeptowski podczas tej podróży odwiedził 30 krajów.

Publiczność zachwycona była zdjęciami dwóch innych podróżników znanych już festiwalowej publiczności z roku ubiegłego - Moniki Kozak i Piotra Czekanowskiego, którzy w swoim pokazie odpowiadali na pytanie czy warto jechać do Birmy na miesiąc? Kto był na prezentacji i słuchał opowieści z pewnością nie miał żadnych wątpliwości, że pytanie było w zasadzie retoryczne...

W tym dniu organizatorzy umieścili w programie drugą degustację potraw, tym razem z kuchni greckiej. Kuchnia grecka zdaniem smakoszów zalicza się do najlepszych kuchni świata. Dzieje się tak dzięki olbrzymiej różnorodności warzyw, owoców oraz ziół dojrzewających w gorącym greckim słońcu. Nic dziwnego, że potrawy znikały w tempie ekspresowym. Zanim patera czy taca dotknęła stołu była już pusta...Smakołyki przygotowała restauracja Smaki Świata ze Szczecina.

Rarytasem okazał się koncert jednego z najbardziej kreatywnych zespołów na polskiej scenie muzycznej Lao Che. Miłośnicy tej muzyki wykazali się ogromną cierpliwością gdyż koncert zaczął się z dość dużym opóźnieniem. Ich wytrwałość została nagrodzona. Lao Che zagrali pełną parą prawie dwugodzinny koncert. Dzień koncertu w Gryfinie był jednocześnie datą wydania najnowszej płyty zespołu "Gusła".

Dzień trzeci - 23 lutego

Festiwal przyciągnął do gryfińskiego kina nie tylko tych, którzy tak, jak zaproszeni goście podróżują bliżej lub dalej, rowerem czy autostopem, ale także tych, którzy podróżują tylko "palcem po mapie" ale chcieli zobaczyć kawałek, prawdziwego, egzotycznego świata. Było to szczególnie widoczne na pokazach weekendowych. Przez publiczność przewijało się wiele twarzy ale byli też tacy, którzy przez całe cztery dni od pierwszej do ostatniej prezentacji opuszczali fotele na widowni tylko podczas krótkich przerw. To właśnie ci zapaleńcy najpełniej wykorzystywali czas festiwalu i korzystali z absolutnie wyjątkowej okazji na "żywą" rozmowę z podróżnikami.

Podczas weekendowych prezentacji rzeczywiście było co oglądać. Kolejna wspaniała relacja "Jordania i Ziemia Święta" przygotowana przez Jakuba Matuszkiewicza pokazała, że to prawdziwy pasjonat, który potrafi ciekawie i z pomysłem przybliżać widzom kulturę dalekich krajów. Bardzo podobała się także prezentacja Agnieszki Stryczek i Pawła Chudzickiego "Citroenem do Timbuktu". Patrząc na uwieczniony na zdjęciach stary citroen BX aż trudno uwierzyć, że podróżnikom udało się odbyć nim dwumiesięczną podroż po Afryce - czerwonych wertepach, łachach piasku i dziurach po minach. Jeszcze bardziej dziwi, że po trzykrotnym złapaniu gumy, zgubieniu wydechu, zerwaniu trzech poduszek pod silnikiem, zgubieniu koła zapasowego i z zepsutą uszczelką pod głowicą udało im się sprzedać samochód za 300 euro...

Tego dnia wśród prezentacji znalazł się prawdziwy "wymiatacz" festiwalu. Prezentacja, podczas której część widowni nie odważyła się nawet oddychać, aby nie uronić ani jednego słowa płynącego z głośników. Mowa o prezentacji specjalnie dla miłośników dwóch kółek: "Canning Stock Router Expedition. Rowerem przez pustynię". Mimo nieobecności autora prezentacji i odtwórcy głównej roli - Jakuba Postrzygacza relacja spełniła swoją rolę. Widzowie dowiedzieli się, że Canning Stock Router jest uważany za najdłuższy i jeden z najtrudniejszych szlaków terenowych świata. Na dystansie większym, niż odległość z Warszawy do Rzymu brakuje wody, pożywienia i schronienia przed palącym słońcem. Jakub Postrzygacz podjął się morderczej próby pokonania tego dystansu bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Wyprawa otrzymała nagrodę National Geographic Traveler w kategorii Wyczyn Roku.

Na festiwal zaproszono takich podróżników, którzy zmierzają ku różnym kierunkom, pokonują trasę w przeróżny sposób, zajmuje im to parę tygodni lub kilka lat, podejmują próby z wielu powodów i dla innych celów. Widzowie mogli przekonać się, że wiele sposobów podróżowania i wiele miejsc jest dostępnych także dla nich, jeśli spojrzą na to pod odpowiednim kątem i pozbędą się dręczących stereotypów. Taką funkcję spełniła prezentacja Iwony i Sebastiana Kaliszewskich "Z niemowlakiem na Kaukaz". Tytuł wcale nie okazał się przewrotny. Podróżnicy rzeczywiście odbyli podróż z 7 - miesięczną córeczką Leną. Przebyli łącznie 12.000 kilometrów przez Ukrainę, Rosję, Turcję, Gruzję, Bułgarię, Rumunię, Węgry i Słowację. Jak sami przyznali, często odwoływali się do fortelu i powoływali na małe dziecko, aby uniknąć mandatu czy prędzej odprawić się na granicy. Jak widać, małe dziecko nie musi być "przeszkodą" dla marzeń o dalekich wojażach.

Dzień czwarty - 24 lutego

W czwartym dniu festiwalu podróżnicy udowodnili, że nie trzeba jechać do dalekich, dzikich krajów, za morza i oceany, przez pustynie i dżungle, aby zobaczyć piękne miejsca, poznać ciekawe legendy, odkryć ślady dawnych kultur. Gryfinianin Marian Anklewicz w swojej prezentacji "Bardzo stara Baśń" pokazał okoliczne miejsca, w których natrafić można na ślady ludzi należących do archeologicznej kultury łużyckiej - jednej z najwspanialszych kultur w pradziejach ziem gryfińskich. Kolejny pasjonat Krzysztof Matysiak przekonywał - i to bardzo skutecznie - że Puszcza Bukowa kryje o wiele więcej ciekawych i tajemniczych miejsc niż jest powszechnie znanych. Kto uważnie słuchał ten już wie, gdzie można spotkać diabła, czarownice czy rozbójników.

W mrocznym klimacie pozostawali także Łukasz Szubiński i Ewelina Grymuła, którzy ruszyli w swoja podróż po Rumunii pod hasłem "Tropem Drakuli". W trakcie pokazu, który był świetnie opowiedzianą historią - autorzy wyjaśniali, które historie o księciu Drakuli są prawdziwe, a które jedynie mitem.

Zupełnie inną, podczas trwania całego festiwalu, prezentację przygotował Łukasz Wierzbicki. Jego "Wspomnienia o Kazimierzu Nowaku" - pierwszym człowieku na świecie, który samotnie w latach 1931-1936 przebył kontynent afrykański z północy na południe i z powrotem zgromadziła całą salę widzów. Autor prezentacji barwnie i bardzo przystępnie przybliżył postać poznańskiego podróżnika sięgając do unikalnych zbiorów fotografii autora. O dużym zainteresowaniu tematem świadczy fakt, że przywiezione przez Łukasza Wierzbickiego książki o podróżniku sprzedawały się na przysłowiowym pniu.

Widzowie mieli okazję obejrzeć także bardzo dynamiczną prezentację przygotowaną przez Jerzego Arsobę "Daleki Wschód Rosji - Japonia. Różnice i podobieństwa". Jedna godzina, ponad 650 zdjęć, prawie do każdego z nich jakaś opowieść lub anegdota, a autor do końca nie stracił wątku! O barwności i intensywności relacji świadczyła żywa reakcja publiczności.

Kilkadziesiąt punktów w programie uniemożliwia zrelacjonowanie każdej prezentacji, którą mieliśmy okazję zobaczyć podczas czterech pierwszych dni "Włóczykija". Jednakże...festiwal trwa.
Następny dopiero za rok.
Warto wykorzystać ostatnią okazję i wyruszyć w najbliższy piątek wraz z podróżnikami w daleką wyprawę na przykład do Chin...

Fotorelacja z imprezy:


























Najbliższe imprezy 


Archiwum

2005 : 2006 : 2007 : 2008


Koła zainteresowań GDK 

Plastyka | Muzyka | Turystyka | Teatr | Taniec | Film
Świetlice wiejskie

CELUJĄCY Z KULTURY 

Przeglądy ARA
Konkursy  

Wspólnie wypromujmy Wodnika
-------
I Gryfiński Przegląd Artystyczny
 


P O L E C A M Y :
(5kB)
Studio Filmowe 8mm - gryfińskie kino niezależne
(5kB)
(5kB)

Strona główna:O nas:Kontakt:Linki:Działalność:Kalendarium:Kino"Gryf"

Copyrights © 2004 Gryfiński Dom Kultury